Osteopatia dzieci

Jakiś czas temu pojawił się tutaj post na temat osteopatii – dowiedzieliśmy się z niego czym jest osteopatia i jak wygląda w praktyce. Rozważyliśmy też kiedy warto udać się do osteopaty – dziś chciałabym rozszerzyć odpowiedź na to pytanie, o to, że z wizyt i porad osteopaty możemy korzystać już od pierwszego dnia życia. Dlaczego? Po informacje na ten temat zapraszam do dzisiejszego wpisu o osteopatii dziecięcej.

Osteopatia dziecięca – na czym polega?

Jak wiemy już z poprzedniego wpisu, osteopatia polega na całościowym spojrzeniu i holistycznym podejściu do pacjenta i pracy nad jego dolegliwościami. W przypadku dzieci jest dokładnie tak samo, a działania osteopaty skupiają się na aktualnych trudnościach zgłaszanych przez rodziców, lub samego pacjenta. Osteopata za pomocą nieinwazyjnego badania identyfikuje obszary bólu, wzmożonego napięcia lub dyskomfortu, a następnie za pomocą masażu osteopatycznego stara się je zniwelować, rozluźnić oraz znaleźć przyczynę zgłaszanych objawów.

Osteopatia od pierwszego dnia życia – dlaczego?

Ciąża i przyjście na świat nowego człowieka, to piękny czas, jednak „za kulisami” dzieją się rzeczy, o których młodzi rodzice często nie myślą.

Po pierwsze dziecko już w życiu płodowym odczuwa nie tylko ruchy matki, ale także jej emocje, np. przez przepływ kortyzolu (hormonu wytwarzanego w skutek stresu) przez łożysko, co może wpłynąć na jego rozwój praktycznie w każdym etapie rozwoju.

Ostatnie miesiące, a szczególnie tygodnie ciąży, to czas kiedy dziecko ma w brzuchu coraz mniej miejsca na swobodne ruchy i układa się do pozycji, w której spędzi resztę dni aż do dnia porodu – spędzenie tego czasu w jednym układzie ciała, może być dla dziecka pewnym dyskomfortem.

Kolejnym etapem, który może przyczynić się do problemów kostno – mięśniowych jest sam poród. Podczas porodu naturalnego na dziecko działają siły równe nawet 40 kg naporu na głowę i ciało dziecka, co wpłynąć może na jego delikatne kości zarówno czaszki jak i całego ciała.

Te oraz inne czynniki, jak np. dieta matki podczas ciąży, jej zdrowie i aktywność, termin i czas porodu czy warunki okołoporodowe mogą znacząco wpływać na dalszy rozwój psychofizyczny ich potomka.

Co za tym na bazie powyższej wiedzy może nam dać wizyta u osteopaty w pierwszych dniach życia dziecka?

  • Sprawdzenie prawidłowości działania układu nerowego, kostnego i mięśniowego.
  • Poprawa funkcjonowania układu kostno – mięśniowego czyli zapobieganie lub łagodzenie problemów związanych z tym układem, takich jak np. asymetria głowy czy wzmożone lub obniżone napięcie mięśniowe.
  • Leczenie problemów związanych z porodem zarówno naturalnym jak i poprzez cesarskie cięcie, które mogą polegać na występowaniu różnego rodzaju napięć.
  • Wspomaganie rozwoju dziecka poprzez delikatne manipulacje, poprawiając jego komfort i funkcjonowanie.
  • Poprawa ogólnego stanu zdrowia poprzez stymulację układu nerwowego, krwionośnego, mięśniowego także funkcjonowania narządów wewnętrznych.

   

Osteopatia na dalszych etapach rozwojowych.

Oprócz wymienionych powyżej problemów, które mogą wystąpić w okresie noworodkowym, rodzice mogą zgłosić się do osteopaty z innymi niepokojącymi ich objawami, takimi jak: kolki, ulewanie, problemy z wypróżnianiem, problemy z zasypianiem, niespokojny sen, częste przebudzenia, problemy z prawidłowym ssaniem i oddychaniem.

Praca osteopaty w dalszych etapach rozwojowych od niemowlęctwa, aż do wieku nastoletniego może pomóc w przypadkach:

  • dysplazji stawu biodrowego,
  • problemów z nauką chodzenia,
  • nieprawidłowej postawy ciała,
  • asymetrii tułowia,
  • moczenia nocnego,
  • urazów i przeciążeń układu ruchu,
  • kręczu szyi,
  • wad zgryzu,
  • wad wymowy,
  • bólów brzucha,
  • bólów głowy,
  • zaparć,
  • bólów wzrostowych,
  • zapaleń zatok,
  • częstych infekcji.

Współpraca osteopaty z innymi specjalistami.

Osteopatia nie jest jedyną ścieżką pracy z problemami u dzieci. Może być ona podwaliną dalszych działań, lub wspomaganiem innych terapii, których połączenie może pomóc młodemu pacjentowi osiągnąć dobrostan i pozbyć się przeróżnych problemów lub dolegliwości.

Z kim współpracuje osteopata?

Myślę, że ciężko byłoby wymienić wszystkie profesje z jakimi może lub powinien współpracować osteopata, ponieważ są to praktycznie wszyscy specjaliści z których wsparcia korzysta dziecko podczas…. swojego rozwoju i funkcjonowania, pozwolę sobie wymienić tych, z którymi ja osobiście współpracuję najczęściej:

  • Fizjoterapeuta – współpraca między osteopatą a fizjoterapeutą jest dla mnie podstawą działania w obszarze rozwoju fizycznego dziecka. Osteopata poprzez masaż osteopatyczny poprawia ruchomość stawów, uwalnia napięcia mięśniowe i niweluje asymetrie, a dzięki tym działaniom fizjoterapeuta pracujący głównie nad prawidłowymi wzorcami ruchowymi, postawą i siłą mięśniową u dzieci może działać z nim bez przeszkód w postaci np. spiętych mięśni.
  • Logopeda/neurologopeda – problemy z prawidłową wymową często wiążą się ze wzmożonym napięciem mięśniowym w obrębie czaszki czy aparatu mowy. Pomoc ostopaty w takim przypadku polega na rozluźnieniu mięśni w obrębie krtani, gadła, szyi czy jamy ustnej przez co uzyskujemy większą plastyczność tych stuktur i przygotowanie ich do kolejnych ćwiczeń logopedycznych.
  • Stomatolog/ortodonta – osteopata może pomóc w łagodzeniu bólu stawów skroniowo-żuchwowych, problemami z nieprawidłowym zgryzem czy też bruksizmem.
  • Psycholog – niektóre trudności psychiczne oraz neurorozwojowe skutkują objawami somatycznymi lub nawet nieuświadomionym napięciem mięśniowym – wizyty u osteopaty połączone z pracą psychologa lub psychoterapeuty pomagają się ich pozbyć oraz przywrócić pacjentowi dobrostan psychofizyczny.
  • Pediatra – jako lekarz pierwszego kontaktu dla każdego dziecka może korzystać ze wsparcia i wiedzy osteopaty, zarówno kierując na wizytę osteopatyczną rodziców i młodych pacjentów zgłaszających różne niepokoje i dolegliwości, jak i konsultacje w celu sprawdzenia, czy dziecko rozwija się prawidłowo, nie wykazuje żadnych wad postawy, czy napięć mięśniowych, które w przyszłości mogą dawać niepokojące objawy.

Osteopatia dziecięca – czy warto?

Mam nadzieję, że powyższym wpisem chociaż trochę przybliżyłam Wam tak rozległy temat jakim jest osteopatia dziecięca i w pewnym stopniu zachęciłam do skorzystania z wizyty osteopatycznej, na którą można i moim zdaniem jak najbardziej warto zdecydować się na każdym etapie życia i z szerokim zakresem objawów i trudności, nie tylko bólowych, ale także rozwojowych czy przewlekłych.

Terapia wisceralna

Problemy trawienne i utrudniony metabolizm to Twoja codzienność? Bóle, zawroty głowy czy migreny nie są Ci obce? Boli Cię kręgosłup? Dokucza Ci refluks, zgaga, wzdęcia, zaparcia? Czujesz ciągłe napięcie w okolicach brzucha? Miewasz bolesne miesiączki? Masz na ciele blizny i obrzęki?

Jeśli chociaż na jedno z tych pytań opowiedziałeś/aś „TAK” to pozwól że dziś przedstawię Ci terapię wisceralną.

Terapia wisceralna – czym jest?

Terapia wisceralna, inaczej nazywana trzewną, polega na pracy manualnej w obrębie brzucha w celu przywrócenie ograniczonej lub zmienionej mobilności układu trzewnego i związanych z nim mięśni, otaczających je powięzi, oraz układów neurologicznych, naczyniowych, szkieletowych i limfatycznych. Podczas terapii wisceralnej wykorzystuje się głównie techniki skupiające się na warstwach głębokich, uwalniając dzięki temu napięcia występujące wokół narządów.

Terapia wisceralna – jak wygląda?

Wizyta u fizjoterapeuty, który ma przeprowadzić u nas terapię wisceralną nie różni się mocno od innych, o których już tu pisałam. Rozpoczyna się od zebrania wywiadu z pacjentem, na temat jego dolegliwości, przebytych chorób czy zabiegów. Jeśli terapeuta zdecyduje, że terapia trzewna jest dla nas odpowiednia przechodzi do przeprowadzenia terapii manualnej, polegającej na masażu brzucha i jego okolic w celu przywrócenia w tych miejscach prawidłowego krążenia oraz pozbycia się napięcia.

Terapia wisceralna – jak działa?

Nasze ciało, jak pisałam w poprzednich postach, jest połączeniem wielu zależnych od siebie struktur. Struktury te oddziałują na siebie nawzajem, a ich funkcjonowanie często w toku naszego życia bywa zaburzone, np. przez wypadek, operację, chorobę, stres w pracy czy na uczelni czy długotrwałe przebywanie w niepoprawnej postawie ciała – te sytuacje mogą powodować napięcia w danej strukturze w naszym ciele, a ich częstym ośrodkiem bywają właśnie okolice brzucha.

Za pomocą ucisku osteopata/fizjoterapeuta przywraca odpowiednie napięcie wokół organów wewnętrznych, polepsza nasze funkcje trawienne oraz usuwa zastoje w naczyniach limfatycznych organów wewnętrznych, a co za tym idzie, niweluje bóle oraz poprawia krążenie w okolicy klatki piersiowej, ale także nóg, ramion, kręgosłupa oraz głowy. Dodatkowo często zauważalnymi efektami jest także widoczna poprawa postawy ciała, redukcja napięcia i stresu, a także ogólna poprawa samopoczucia.

Bardzo często efekty terapii wisceralnej widoczne są już po pierwszym zabiegu, jednak w celu wyeliminowania wszystkich problemów oraz utrzymania efektów terapeutycznych zalecane jest odbycie co najmniej kilku wizyt, średnio raz w tygodniu.

Terapia wisceralna – przeciwwskazania

Chociaż terapia wisceralna jest bezpieczną i na ogół bezbolesną terapią, to istnieje kilka przeciwwskazań do jej zastosowania, a są to:

  • Nowotwory – p/wskazanie względne
  • Krwawienia wewnętrzne
  • Ostry stan zapalny
  • Zakrzepica
  • Choroby układu krążenia -p/wskazanie względne
  • Krwotoki i świeże rany
  • Tętniaki

Terapia wisceralna – kto powinien z niej skorzystać?

Jak wymieniłam we wstępie do tego wpisu, częstymi wskazaniami do terapii wisceralnej są:

  • Problemy trawienne
  • Zwolniony metabolizm
  • Bóle, zawroty głowy i migreny
  • Bóle kręgosłupa
  • Refluks, zgaga, wzdęcia, zaparcia
  • Napięcie w okolicy brzucha
  • Bolesne miesiączki
  • Blizny i obrzęki na ciele

Ale na tym lista się nie zamyka, a można by wręcz powiedzieć, że to jej sam początek, można do niej jeszcze dodać np.: uczucie „guli” w gardle podczas przełykania, częste zapalenia pęcherza, zrosty pooperacyjne, zaburzenia priopriocepcji (np. częste potykanie się), nietrzymanie moczu, rozejście kresy białej, ograniczenie zakresu ruchów górnych i dolnych kończyn.

Pewnie mogłabym tak nadal wymieniać i wymieniać, ale w związku z tym, że terapia wisceralna pomóc może w naprawdę wielu przypadkach, chciałabym zachęcić Was, do poruszenia jej tematu ze swoimi osteopatami/fizjoterapeutami lub umówienia wizyty w moim gabinecie w celu sprawdzenia czy ten rodzaj terapii będzie remedium na Wasze dolegliwości.

Osteopatia

Osteopatia – to coraz częściej słyszany w środowisku medycznym zwrot. A czym tak właściwe jest? Dziś przyjrzymy się podstawom osteopatii – czym jest, czym różni się osteopatia od fizjoterapii, kiedy należy rozważyć wizytę u osteopaty i czy tak naprawdę warto.

Osteopatia – co to jest?

Nie jest łatwo jednoznacznie i krótko odpowiedzieć na to pytanie – i to z jednego względu – dziedzina ta jest tak rozległa. Ale próbując odpowiedzieć w jednym zdaniu, powiedziałabym, że jest to holistyczne, czyli całościowe, podejście do człowieka – zarówno jego strony fizycznej, ale także psychicznej. O osteopatii jako holistycznym podejściu można również powiedzieć, że to podejście, które szuka przyczyny patologii (bólu, dyskomfortu, choroby), a nie opiera się jedynie na problemie.

Podwalinami działania osteopatii jest to, że ludzkie ciało ma zdolności do samoregeneracji, dlatego też podczas terapii osteopatycznej szuka się przyczyny choroby i pracuje nad nią w ten sposób, aby organizm miał jak najlepsze warunki do powrotu do pełnej sprawności i optymalnego funkcjonowania.

Osteopatia a fizjoterapia – czym się różnią?

We wcześniejszych wpisach przedstawiłam Wam czym dokładnie jest fizjoterapia – do tego zagadnienia zaliczają się zarówno zabiegi fizykoterapii, kinesjotaping, kinezyterapia a także terapia manualna i to właśnie ta ostatnia ma najwięcej wspólnego z osteopatią, jednak jest między nimi kilka różnic. Pierwsza i najważniejsza to ta, że osteopata pracuje nie tylko nad ciałem ale skupia się także na sferze psychosomatycznej.

Kolejną różnicą jaką możemy zauważyć jest to, iż fizjoterapia polega gównie na działaniu zewnętrznym, uśmierzającym ból lub dyskomfort (masaż, maści przeciwbólowe, naświetlanie, elektrostymulacja), natomiast osteopatia ma za zadanie zmobilizować ciało pacjenta „od wewnątrz”, tak aby samo rozpoczęło procesy leczenia i regeneracji.

Osteopatia – jak wygląda to w praktyce?

Wizyta u osteopaty w dużym zakresie przypomina wizytę u fizjoterapeuty – spotkanie powinno rozpocząć się od zebrania dokładnego wywiadu – zarówno rozmowy z pacjentem na temat jego dolegliwości, jak i przejrzeniu dokumentacji medycznej, jeśli takową pacjent posiada.

W kolejnym kroku osteopata bada pacjenta palpacyjnie, tzn. poprzez dotyk poszukuje na ciele miejsc zmienionych – np. napiętych mięśni, przykurczów w stawach czy zrostów. Bardzo ważnym elementem w tym kroku jest analiza powięzi i tkanki łącznej. To właśnie one, przez to, że znajdują się w całym naszym ciele mogą wywoływać i „przenosić” ból, który może być odzwierciedleniem problemu występującego w całkiem innej części naszego ciała.

Po zlokalizowaniu najbardziej problematycznego miejsca osteopata zaczyna poszukiwać najlepszej metody oddziaływania na nasz organizm. Poprzez pracę manualną stara się wspomóc samoregenerację organizmu – w tym procesie może używać wielu zróżnicowanych technik, np. rozluźniającej, drenażu limfatycznego (poprawiającego ukrwienie w organizmie), uciskania napiętego mięśnia czy rozciągania.

Osteopatia – kiedy wybrać się na wizytę?

Z doświadczenia wiem, że bardzo często pacjenci trafiają do osteopaty wtedy kiedy inne metody zawodzą – przedłużająca się fizjoterapia nie przynosi efektów, lekarze proponują kolejne leki przeciwbólowe, a pacjent nie ma już pomysłów jak poradzić sobie z dyskomfortem. Często również na pierwszej wizycie padają słowa „znajoma, znajomej koleżanki powiedziała żebym spróbowała osteopatii”.

Ale czy dopiero wtedy jest czas na udanie się do osteopaty?

Absolutnie nie – osteopatia jest polecana praktycznie każdemu, na każdym etapie leczenia – zarówno zaraz po wystąpieniu dolegliwości, jak i we wspomnianej wcześniej „ostateczności”. Chociaż, z punktu widzenia osteopaty, im wcześniej trafi się pod dobrą opiekę, tym większe szanse na szybsze efekty i zniwelowanie problemu.

Osteopatia – czy warto?

Odpowiem na to pytanie najpierw bardzo ogólnie – zawsze warto zadbać o swoje zdrowie, szukać przyczyn dolegliwości oraz niwelować wszelkie dyskomforty, które utrudniają nam codzienne funkcjonowanie, a osteopatia jest na pewno jednym z czynników, które mogą nam w tym pomóc.

Dodatkowo, jako fizjoterapeutka od wielu lat, a już niedługo dyplomowana osteopatka (obecnie kończę 3 rok na 4 letnich studiach osteopatycznych w szkole Still Academy of Osteopathy), poznająca dogłębnie tę dziedzinę leczenia, jestem jak najbardziej przekonana, że warto.

Kinesiotaping

Kinesiotaping, taping, plastrowanie, plastrowanie dynamiczne, „te takie kolorowe taśmy co mają sportowcy” – ile nazw tyle zastosowań. Czym jest kinesiotaping, czy faktycznie jest on przeznaczony stricte dla sportowców i czy kolor ma znaczenie?

O tym chciałabym Wam opowiedzieć w dzisiejszym wpisie.

KINESIOTAPING CO TO TAKIEGO?

Kinesiotaping zdobywa coraz większą popularność zarówno u fizjoterapeutów, jak i u pacjentów – u tych pierwszych przez jego skuteczność w pomocy w walce z bólem, przykurczami czy też opuchlizną, dla tych drugich ma także walor estetyczny – te kolorowe taśmy w wielu przypadkach mogą nam wręcz zastąpić ortezę lub opatrunek.

Kinesiotaping wykorzystuje naturalne procesy samoleczenia organizmu – pobudza je i wspomaga.

Przez odpowiednie naklejenie plastrów stymulujemy pracę układu krwionośnego oraz przepływ limfy, a także odciążamy mięśnie i stawy objęte bólem lub stanem zapalnym, co niesie za sobą przyspieszenie efektu terapeutycznego. Oprócz przyspieszenia powrotu do sprawności kinesiotaping działa również jak rehabilitacja 24 godziny na dobę, ponieważ jego efekt trwa nieustannie przez cały czas noszenia plastrów.

KINESIOTAPING – DLA KOGO?

Plastrowanie dynamiczne (jak inaczej nazywany jest kinesiotaping) jest metodą zalecaną praktycznie dla każdego. W zasadzie jedynym warunkiem jest brak zmian chorobowych, dermatologicznych lub otwartych ran na ciele pacjenta.

Zalecane jest ono w szczególności w leczeniu:

  • Ortopedycznym
  • Reumatologicznym
  • Neurologicznym
  • Ginekologicznym (w tym podczas ciąży)
  • Pediatrycznym
  • Po urazach
  • Po zabiegach operacyjnych
  • W korekcji postawy

JAK PRZEBIEGA ZABIEG KINESIOTAPINGU?

Kinesiotaping może być stosowany jako oddzielna i samodzielna metoda terapii, kiedy zgłaszamy się do gabinetu fizjoterapeutycznego w celu naklejenia taśm na bolące miejsce, lub jako końcowy etap naszego spotkania z fizjoterapeutą np. po terapii manualnej, kinezyterapii czy fizykoterapii.

Fizjoterapeuta na suchą i oczyszczoną skórę nakleja specjalnie przeznaczone do kinesiotapingu plastry – nie jest to jednak zabieg przypadkowy – istnieją różne sposoby klejenia, cięcia taśmy oraz stopnie jej naciągnięcia. Zależą one od tego co chcemy tym osiągnąć i jaki jest nasz cel terapeutyczny.

Główne z nich to:

  • Redukcja bólu
  • Poprawa mikrokrążenia (przepływu limfy)
  • Zwiększenie zakresu ruchu
  • Przywrócenie prawidłowej pracy mięśni
  • Ustabilizowanie stawu
  • Poprawa priopriocepcji
  • Wspomaganie gojenia ran i wchłaniania blizn
  • Rozluźnienie
  • Redukcja obrzęków

KINESIOTAPIG – CZY KOLOR MA ZNACZENIE?

W telewizji często widzimy sportowców oplastrowanych w przeróżnych kolorach. Tak samo w gabinecie fizjoterapeuty możemy zauważyć taśmy w różnych barwach – sama zauważyłam że na rynku pojawiają się taśmy już nie tylko w jednolitym kolorze, ale także w cętki, moro czy kratkę – i tu zdradzę „sekret”, o który dopytuje się wielu pacjentów – nie, kolor nie ma znaczenia. Najważniejsze jest to, aby kinesiotaping był przeprowadzony i dobrany profesjonalnie do dolegliwości pacjenta, a barwa taśmy jest tu tylko miłym dodatkiem estetycznym.

Jedyną różnica jaka może występować w taśmach, jest to rodzaj i moc kleju – w kinesiotapingu twarzy i dzieci stosujemy taśmy które mają łagodniejszy klej.

O CZYM PAMIĘTAĆ DECYDUJĄC SIĘ NA KINESIOTAPING?

Po pierwsze skóra pacjenta powinna być sucha i oczyszczona – przed wizytą u fizjoterapeuty nie używaj kremów, balsamów ani oliwek – natłuszczenie skóry może obniżyć trwałość kleju i plastry bardzo szybko będą się odklejać.

Na trwałość kleju może pływać także nadmierne owłosienie miejsca plastrowania – skóra nie musi być całkowicie wydepilowana, jednak jeśli w tym miejscu występuje duże owłosienie lepsze efekty da jeśli będzie ono ogolone.

Kinesiotaping wymaga użycia taśm, które od jednej strony pokryte są fabrycznie klejem. Dodatkowo w celu wydłużenia ich żywotności na ciele fizjoterapeuta może użyć kleju w sprayu – jeśli w miejscu plastrowania nastąpi reakcja alergiczna plastry należy natychmiast zdjąć i poinformować o tym swojego fizjoterapeutę na najbliższej wizycie.

Jeśli już kiedyś stosowałeś kinesiotaping i przyniósł on u Ciebie dobre efekty możesz porozmawiać o tym ze swoim fizjoterapeutą i powiedzieć jak i gdzie przebiegały taśmy i że ten sposób przyniósł w Twoim przypadku dobre efekty. To samo, gdy dany sposób przyniósł u Ciebie większe dolegliwości bólowe lub nie przyniósł żadnego efektu poprawy – dzięki temu możecie razem ze swoim fizjoterapeutą dobrać jeszcze lepszy dla Ciebie sposób plastrowania.

Obserwuj siebie i oplastrowane miejsce – czy ten sposób plastrowania i metoda jaką jest kinesiotaing przynosi poprawę, ulgę i wspomaga Twoje funkcjonowanie? Opowiedz o swoich spostrzeżeniach na następnej wizycie – może właśnie znaleźliśmy sposób jak pomóc Ci szybciej wrócić do sprawności? A może trzeba spróbować innej formy (ułożenia plastrów) kinesjotapingu?

I na koniec – choć prawdopodobnie najważniejsze – nie bój się dopytywać – Twój fizjoterapeuta na pewno z wielką chęcią opowie Ci dlaczego wybrał dla Ciebie taki sposób plastrowania i czego możesz się po tym spodziewać.

Podsumowując kinesiotaping to metoda, którą coraz częściej możemy spotkać w gabinetach fizjoterapeutycznych – przynosi ona ukojenie i bardzo dobre efekty w procesie terapeutycznym. Może ją stosować praktycznie każdy, niezależnie od schorzenia i wieku, a mnogość rodzajów podklejeń daje nam możliwość pomagania i szukania najlepszego sposobu aby pomóc Ci dojść do pełnej sprawności.

Jak przetrwać Święta dbając także o swoje ciało?

W wielu domach prawdopodobnie już dziś unosi się piękny zapach makowca, piernika, barszczu czy grzybów do uszek. Zapewne wraz z pojawieniem się tych wszystkich pyszności w naszych kuchniach pojawiają się też w naszych głowach myśli o wielogodzinnym siedzeniu przy stole oraz pełnych brzuchach.

Jak sprawić by w całym tym świątecznym szaleństwie nie zapomnieć o naszym zdrowiu fizycznym?

ROZCIĄGANIE SZYBKIE ALE EFEKTYWNE

Tuż po tym jak wyciągniemy ostatnią porcję karpia z piekarnika lub poczęstujemy się ostatnim pierożkiem ze świątecznego stołu, a na niebie miga już więcej niż jedna gwiazdka ciężko jest myśleć o długiej i zaawansowanej aktywności fizycznej. Znajdźmy jednak 10-15 minut na szybkie rozciąganie, które da naszym stawom i kręgosłupowi szybkie ukojenie.

Kilka skłonów do podłogi oraz skrętów w tułowia nawet jeszcze siedząc przy stole może przynieść ulgę. Ćwiczenia jakie chciałabym zaproponować nie wymagają nawet przebrania się (no może trzeba będzie poluzować trochę pasek w spodniach, ale to też wyjdzie nam na zdrowie 😉 )

  1. Stań na odległość 1 kroku przodem od oparcia krzesła i połóż na nim dłonie. Powoli schyl się chowając głowę między ramiona. Poczuj rozciągnięcie w plecach wytrzymaj tak około 5 sekund.
  2. Stań tyłem do oparcia krzesła, tak by być blisko niego ale nie opierając się o nie. Stojąc wyprostowanym postaraj się skręcić tułów tak, aby chwycić oparcie obiema rękoma, raz z jednej, raz z drugiej strony. Kiedy uda ci się dotknąć oparcia wytrzymaj w tej pozycji około 5 sekund.
  3. Nadal stojąc wespnij się na palce, a dłonie wyciągnij wysoko nad głowę. Rozciągnij całe ciało, tak jakbyś chciał dotknąć sufitu (albo tego cukierka powieszonego najwyżej na choince 😊 )
  4. Rozruszaj także ramiona – opuść ręce wzdłuż tułowia i zrób 10 powolnych okrążeń barkami do przodu i 10 do tyłu. To ćwiczenie możesz wykonać zarówno stojąc, jak i siedząc.
  5. Głowa – zapewne przez ostatnie tygodnie wiele na niej ciążyło, dajmy więc też chwilę uwagi jej oparciu czyli kręgosłupowi szyjnemu. Siedząc lub stojąc popatrz się na wprost. Teraz przekręć głowę jak najdalej w prawo, tak jakbyś chciał popatrzeć się na swojego współbiesiadnika przy stole. Przytrzymaj tę pozycję około 5 sekund, to samo zrób w lewą stronę.
  6. Znów spójrz na wprost i teraz nadal patrząc przed siebie spróbuj dotknąć prawym uchem do prawego ramienia. Wytrzymaj tak około 5 sekund. Wróć do pozycji wyjściowej i zrób to samo z lewym uchem – spróbuj dotknąć lewego barku.
  7. Na koniec skłony – stojąc wyprostowanym spróbuj dotknąć dłońmi podłogi lub jak najbliżej niej.

W miarę możliwości powtórz te ćwiczenia kilka razy.

SPACER

Zapewne Wigilia, a szczególnie ta, która późno się kończy może nie być idealnym czasem na spacery. Jednak przed nami jeszcze dwa dni świętowania! Po świątecznym śniadaniu lub obiedzie zabierz rodzinę na świąteczny spacer. Nie tylko spalicie kalorie, które uzbierały się przez te dni, ale też przewietrzycie umysł, zacieśnicie rodzinne więzi, a szczególnie rozruszacie stawy, które po godzinach spędzonych przy stole na pewno tego potrzebują.

ZIMOWE SZALEŃSTWO

Jeśli jesteś tym szczęściarzem, który spędza Święta w rejonach gdzie pogoda nie poskąpiła białego puchu możesz połączyć świąteczny spacer (lub specjalnie zaplanować tylko to), z zimowym szaleństwem – chyba każdy z nas się zgodzi, że niezależnie od wieku sanki i bitwa na śnieżki przynoszą tyle samo radości!

ŁYŻWY

Kto z nas nie oglądał nigdy świątecznych filmów, gdzie jednym z milszych wątków były sceny na lodowisku – rozwiany szalik (chociaż ze względów zdrowotnych radzę aby był on jednak dobrze zawiązany 😉), grube rękawice i migoczące światełka choinek – ten świąteczny czas to idealna pora, aby też doświadczyć takiego nastroju – ruch w takim klimacie nie tylko jest zdrowy, ale też wyjątkowo przyjemny.

POWIEW NOWOCZESNOŚCI

Jeśli masz w swoim domu konsolę, która pozwala na ruchową rywalizację (posiadającą system Kinect, PS Move czy Switch)  – śmiało! Zaproś swoich najbliższych do rywalizacji! Potańczcie w rytm najnowszych hitów czy ulubionych klasyków w Just Dance, zostań mistrzem sportu w Sports Champions lub zawalcz z potworami w Ring Fit Adventure! Kto z Was zostanie mistrzem?

FIT PREZENTY

O ten punkt tak naprawdę musisz zatroszczyć się jeszcze przed Gwiazdką.Prezenty, które nakłonią lub wspomogą Twoich bliskich w aktywności fizycznej mogą być świetnym podarunkiem nie tylko na przyszły czas, ale mogą nakłonić Was do wspólnego ruchu już zaraz ich odpakowaniu!
Możecie razem wymyślać ćwiczenia jakie możecie z nimi wykonywać, a potem wspólnie rywalizować – np. w ilości powtórzeń.

Moją propozycją są:

  1. Gumy oporowe
  2. Hantle
  3. Kettlebell
  4. Mata do ćwiczeń
  5. Mata do akupresury
  6. Nowy zestaw ubrań do ćwiczeń (chociaż tego nie musicie wspólnie wypróbowywać 😉)

Mam nadzieję że moje pomysły Wam się spodobały i chociaż jeden wprowadzicie w życie w te Święta. Z mojej strony mogę Was zapewnić, że Wasze stawy i całe ciało będą Wam za to wdzięczne.

Spokojnych, cudownych i przede wszystkim zdrowych Świąt Bożego Narodzenia

Agata Reszelewska

Suche igłowanie

O! to ta taka akupunktura – usłyszałam już niejeden raz od pacjentów, którym w ramach naszej fizjoterapii zaproponowałam suche igłowanie. Co prawda i jedno, i drugie polega na wbijaniu igieł w konkretne miejsca na ciele, jednak są to dwie różne metody.

Czym zatem jest coraz popularniejsze w ostatnich czasach suche igłowanie?

 

SUCHE IGŁOWANIE – NA CZYM POLEGA?

Suche igłowanie (ang. dry needling) czy inaczej igłoterapia to metoda pracy z bólem polegająca na nakłuwaniu tzw. Punktów spustowych na naszym ciele, które znajdują się w obrębie pasm mięśniowo powięziowych.

No dobra. Padło kilka trudnych słów – teraz postaram się je wytłumaczyć w sposób bardziej przystępny.

Punkty spustowe to sztywne, twarde i często nadwrażliwe miejsca, które powstać mogą na mięśniach lub powięziach, a ich obecność może objawiać się bólem, tkliwością, napięciem mięśnia lub nawet ograniczeniem ruchomości.

Ich powstawanie może mieć wiele przyczyn, a do najczęstszych należą:

  • Przeciążenie mięśni
  • Przewlekły stres
  • Uraz
  • Zabieg chirurgiczny
  • Zła postawa ciała
  • Zmiany zwyrodnieniowe
  • Niedoborowa dieta (zwłaszcza w magnez i witaminy z grupy B)

Fizjoterapeuta podczas terapii jest w stanie określić położenie punktów spustowych wyczuwając je pod palcami oraz komunikując się z pacjentem na temat jego odczuwalnych dolegliwości podczas dotyku.

Kolejnym krokiem po namierzeniu punktu spustowego jest użycie igły – i to właśnie od jej struktury wzięła się nazwa „suche igłowanie” – jest ona cieniutka i nie ma w sobie otworu (w przeciwieństwie od igieł do pobierania krwi lub wykonywania iniekcji), przez co niemożliwe jest wprowadzenie przez nią żadnego roztworu.

Po wbiciu igły pacjent powinien poczuć dolegliwość bólową, jaka towarzyszy mu na co dzień – to znak, że igła natrafiła na zakończenia nerwowe znajdujące się w punkcie spustowym. Igła drażni te zakończenia, skutkiem czego jest wysłanie impulsu nerwowego do zakończeń mięśniowych napiętego pasma, przez co pojawiają się w nim bezwarunkowe skurcze, a końcowym efektem tego łańcucha reakcji jest rozluźnienie bolącego miejsca, które może być odczuwalne nawet jeszcze przed wyjęciem igły.  Pozbycie się napięcia prowadzi także do zmniejszenia, a nawet wyeliminowania dolegliwości bólowych.

 

SUCHE IGŁOWANIE – CZY DLA KAŻDEGO?

Chociaż dla większości osób suche igłowanie może być pomocne, to istnieją również przeciwwskazania do stosowania tej metody. Najczęstszymi z nich są:

  • Alergia na metale
  • Zmiany skórne (wysypka, opryszczka)
  • HIV, AIDS, zapalenie wątroby
  • Ciąża
  • Choroby psychiczne
  • Przyjmowanie leków przeciwbólowych.

 

SUCHE IGŁOWANIE – DLACZEGO WARTO?

Chociaż tradycyjne masaże mogą również przynieść podobny skutek i uczucie rozluźnienia, to suche igłowanie pozwala nam dotrzeć głębiej i precyzyjniej w miejsce z którego pochodzi ból.

Pozbycie się napięcia i przewlekłego bólu zazwyczaj samo w sobie jest celem fizjoterapii. Jeśli pacjent potrzebuje dalszej pracy nad ciałem, suche igłowanie może stanowić świetne uzupełnienie terapii manualnej, fizykoterapii czy ćwiczeń jakie pacjent wykonuje na co dzień.

Wizyta u fizjoterapeuty

Fizjoterapia – jak się przygotować?

Podstawą pierwszej wizyty u fizjoterapeuty będzie zebranie wywiadu medycznego oraz poznanie i ocenienie kondycji pacjenta. Aby usprawnić ten proces zabierz ze sobą swoją dotychczasową dokumentację medyczną (jeśli takową posiadasz) – opisy RTG, USG czy MRI, wypisy ze szpitala lub informacje od lekarza. Jeśli nie posiadasz żadnej dokumentacji medycznej, zastanów się jak najlepiej opowiedzieć fizjoterapeucie o swoich dolegliwościach, np. czy ból gdzieś promieniuje, kiedy jest najbardziej intensywny (w nocy, rano, po wysiłku), do czego można go porównać (pieczenie, kłucie, ciągnięcie), od jak dawna pojawiają się dane przypadłości, czy podejrzewasz jakąś ich przyczynę?

Zadbaj o wygodny strój – w celu ocenienia kondycji i obecnego stanu fizycznego pacjenta fizjoterapeuta może poprosić o wykonywanie różnych ruchów bądź ich sekwencji, a także odsłonięcie miejsca, w którym występują największe dolegliwości bólowe. W związku z tym na wizytę najlepiej ubrać się w wygodny, elastyczny strój sportowy – dodatkowo uwzględniając to, że fizjoterapeuta aby mieć pełny ogląd pacjenta poprosi o rozebranie się do bielizny. Zatem jeśli są to nogi warto postawić na krótkie spodenki, jeśli barki bądź szyja najbardziej odpowiednia będzie koszulka bez rękawów.

Część wizyty po badaniu może, a nawet powinna być przeznaczona na rozwianie wszelkich wątpliwości i uzyskanie jak największej liczby informacji – dlatego pamiętaj – nie bój się pytać. Możesz nawet przygotować w domu kartkę z listą pytań na jakie chciałbyś otrzymać odpowiedź, a jeśli w trakcie wizyty pojawią się kolejne, nie krępuj się ich zadawać – w końcu tu chodzi o Twoje zdrowie.

Co dalej?

Fizjoterapia rozpoczyna się już na pierwszej wizycie – po zebraniu wywiadu i pierwszym badaniu fizjoterapeuta powinien przedstawić diagnozę a następnie zaproponować plan dalszego działania. Może już dobrać i pokazać ćwiczenia jakie pacjent powinien zacząć wykonywać, może przeprowadzić wstępną terapię manualną lub zaproponować kinesiotaping.

Jeśli fizjoterapeuta zaproponuje kilka cyklicznych spotkań, warto zapisać się na nie od razu, aby zarezerwować godzinę, która będzie dla Ciebie najbardziej komfortowa.

Fizjoterapia co to takiego?

W życiu wielu z nas kiedyś nastąpi ten dzień, że będziemy musieli skorzystać z porady lub usługi fizjoterapeuty. Być może właśnie ten czas nastał i u Ciebie, stąd wizyta na moim blogu. Pozwól, że pomogę Ci przygotować się na pierwszą i każdą kolejną wizytę u fizjoterapeuty.

Czym jest fizjoterapia?

Fizjoterapia to jedna ze składowych bardzo obszernego pojęcia jakim jest rehabilitacja. Tak, tak, fizjoterapia to nie to samo co rehabilitacja, choć większość ludzi używa tych określeń zamiennie – już wyjaśniam czym te określenia różnią się od siebie.

Rehabilitacja to zbiór wszystkich czynności jakie mają przywrócić nam zdrowie, zarówno fizyczne jak i psychiczne, które utraciliśmy np. w wyniku wypadku, choroby, czy zabiegu operacyjnego. Fizjoterapia natomiast, jako część rehabilitacji koncentruje się na przywróceniu głównie sprawności fizycznej, za pomocą ruchu, przesyłania różnego rodzaju bodźców (np. świetlnych lub elektrycznych), czy pracy z ciałem.

Rodzaje fizjoterapii

Teraz kiedy już wiesz, czym jest fizjoterapia, chciałabym bliżej przedstawić Ci jej różne rodzaje, o których wspomniałam w poprzednim akapicie. Pod słowem „fizjoterapia” mogą bowiem kryć się następujące jej rodzaje:

  • Kinezyterapia – inaczej leczenie za pomocą ruchu i ćwiczeń. Najczęściej wykorzystywana w procesie niwelowania dysfunkcji czy bólu np. kręgosłupa i wad postawy. Zalecana także
    osobom zmagającym się z dysfunkcjami narządów ruchu oraz w późniejszych etapach rehabilitacji powypadkowej lub pooperacyjnej.
  • Fizykoterapia – to terapia wykorzystująca różne bodźce występujące w naturze, np. światło (lampa solux), prądy elektryczne (np. jonoforeza, elektrostymulacja), ultradźwięki czy pole magnetyczne. Fizykoterapia najczęściej znajduje zastosowanie w procesie niwelowania bólu, rozluźnieniu mięśni lub przyspieszenia gojenia się ran.
  • Terapia manualna – to bardzo wyspecjalizowany obszar fizjoterapii opierający się na szczegółowym badaniu pacjenta, obejmujący pracę z tkankami miękkimi, stawami i układem nerwowym. W terapii manualnej fizjoterapeuta poprzez dotyk i ucisk bolesnych punktów na ciele przywraca im równowagę mięśniową. Ten rodzaj fizjoterapii jest najbardziej pomocny w leczeniu stawów, jednak jest on odpowiedni także dla pacjentów zmagających się z przewlekłym bólem, po operacjach, czujących napięcie mięśniowe.
  • Kinesiotaping – inaczej nazywany plastrowaniem dynamicznym, to technika polegająca na naklejeniu na ciało elastycznej taśmy, której zadaniem jest poprawić mikrokrążenie, wspomóc pracę mięśni oraz zwiększyć zakres ruchu w oplastrowanej kończynie.

Fizjoterapia – dla kogo?

Tu odpowiedź może być prosta – dla każdego, kto chce lub potrzebuje pomocy w usprawnieniu swojego ciała, pozbyciu się dolegliwości bólowych, przyspieszeniu powrotu do pełnego zdrowia i sprawności po chorobie, wypadku, operacji, porodzie, długim siedzeniu w domu (np. po homeoffice), kontuzji.

Fizjoterapia niesie za sobą głównie takie korzyści jak:

  • Niwelowanie bólu
  • Usprawnienie i uelastycznienie ciała
  • Minimalizację nawrotu kontuzji lub urazu
  • Poprawa kondycji
  • Pomoc w prawidłowym gojeniu się ran pooperacyjnych
  • Utrzymanie sprawności osób z przewlekłą dysfunkcją ruchu
  • Poprawa jakości życia zarówno psychicznego i fizycznego
  • Oraz wiele, wiele innych korzyści

Jeśli już jesteś pewien, że chcesz zrobić coś dla siebie i fizjoterapia to jest to czego potrzebujesz to serdecznie zapraszam do gabinetu, a z pewnością poczujesz się lepiej :).

Zapraszam – Agata Reszelewska